Brama posiadłości Yeagerów przeleciała kilkanaście metrów w powietrzu od jednego kopnięcia, z hukiem upadając na ziemię, a cała posiadłość pogrążyła się w chaosie.
Na czele z Mateuszem, ponad stu członków rodziny Yeagerów wyruszyło z pełną mocą.
Powstrzymując wściekłość, warknął: – Panie Fischer, więc naprawdę się pan pojawił ze swoimi ludźmi! Być może potraficie zmusić inne rodziny i gangi do ule






