Natychmiast ponad tuzin podwładnych odleciało w tył, z krwią tryskającą z ust. Niektórzy byli martwi, inni ranni.
Skóra na głowie Theo ścierpła, gdy zapragnął uciec. Jednakże, ponieważ Emily była tuż obok niego, gdyby uciekł, jego kobieta na pewno wpadłaby w ręce Hanka.
Zacisnął zęby i z desperacją zaszarżował naprzód.
Hank zaśmiał się złowrogo; jego prędkość eksplodowała, gdy złapał Theo za gardł






