Wzrok Hanka spoczął na Emily, jego spojrzenie było ostre, ale pytanie skierował do Theo.
– Theo, pytam cię. Zrobiłeś to wszystko tylko po to, żeby zadowolić tę tanią dziwkę z rodziny Kellerów?
Ledwie łapiąc oddech, Theo wykrztusił: – Ta dziwka… Ja jej… nawet nie dotknąłem!
Zakaszlał, po czym dodał: – Panie Armstrong, j-jeśli pan jej pragnie… proszę się częstować. Obiecuję, że wciąż jest… ciasna.
H






