Nawet ktoś taki jak Emily, córka z prestiżowej rodziny, nie uniknął tego koszmaru.
Hank pozostał całkowicie niewzruszony i zadrwił: – Chcesz, żebym ją puścił tylko dlatego, że tak powiedziałeś? Andrew, spójrz na siebie. Za kogo ty się u diabła uważasz?
Jego twarz pociemniała z wściekłości, gdy warknął: – Jeśli nie chcesz zginąć, wynoś się stąd, póki jeszcze możesz! Powiem ci wprost: chciałem cię z






