Scarlett warknęła: "Henry trzymał się twardo z siłą Świętego Wojownika, więc zdołał się obronić, dopóki nie nadeszły posiłki. Ale ja nie miałam tyle szczęścia. W starciu ze starszyzną Yeagerów nie mogłam nawet podnieść ręki do obrony. Gdyby w ostatniej chwili nie pojawił się Edwin Pennyworth, główny kamerdyner rodziny McCormicków, zginęłabym na miejscu."
Gdy mówiła, jej twarz wykrzywiła się z nien






