Liliana przysłuchiwała się z tylnego siedzenia, a jej oczy rozszerzyły się z szoku. Zapytała z niedowierzaniem: – Mamo, o czym ty w ogóle z nim rozmawiasz? Andrew? On myśli, że może zostać Królem Gabo Creek? Poważnie?
Nie mogła uwierzyć w to, co słyszy, a w jej głosie brzmiała drwina.
Victoria zaśmiała się chłodno. – Jesteś zupełnie jak twój ojciec, zawsze lekceważysz innych, nic o nich nie wiedzą






