Liliana przez całą drogę do katedry zachowywała całkowite milczenie, nie odzywając się ani słowem.
Andrew nie przejmował się tym, co czuła. Poza tym nie był w nastroju, by w ogóle zaprzątać sobie tym głowę.
Kiedy wysiedli z samochodu, beztrosko rozejrzał się dookoła. Chociaż powietrze było zimne, świeciło słońce, rzucając ciepły blask, który czynił chłód bardziej znośnym.
Jednak wiatr na szczycie






