Andrew nie potrzebował nikogo, kto mówiłby mu, jak ma walczyć. W chwili, gdy Victoria się poruszyła, wkroczył do akcji. Kopnął mocno w stół, posyłając blat koziołkujący w powietrzu prosto na Scarlett.
– Ty gówniarzu, bez względu na to, jak silny jesteś, dzisiaj zginiesz! – warknęła Scarlett, wbijając pięści w stół i rozbijając go na drzazgi.
Jednak to nie ona była celem Andrew. Wykorzystując impet






