Podwładny powtórzył: "Pan Burke nie żyje! Został zabity przez Andrew. Rodzina Hopkinsów właśnie przysłała wieści."
Po usłyszeniu tego raportu Maurice był w końcu pewien, że uszy nie płatają mu figli. Niemniej jednak, o ile jego słuch działał bez zarzutu, o tyle serce zabiło mu boleśnie, a jego pięści zacisnęły się tak mocno, że aż trzasnęły knykcie.
"Ten drań naprawdę ośmielił się zaatakować rodzi






