Maurice uśmiechnął się drwiąco i zimno. "Nie tylko kochasz pieniądze, kochasz też piękne kobiety i drogie rozrywki. Szczerze mówiąc, jak na tak zwanego mnicha, grasz brudniej niż większość mężczyzn, których znam. Nie powiem nic więcej, ale Franklin, wiem dokładnie, jakim jesteś człowiekiem."
Twarz Franklina nawet nie drgnęła, gdy bezwstydnie odpowiedział: "Mimo moich grzechów Solmortal pozostaje w






