Zbir odpowiedział płaskim tonem: „Billy Bob”.
Andrew skinął głową. „Niezłe imię. Kolejne pytanie: czy jesteś w stanie wejść do Hotelu Majestic?”
Billy odparł: „Tak. To ja dostarczam posiłki dla VIP-ów wewnątrz”.
Andrew uśmiechnął się. „Dobrze. Zatem zabierzesz nas ze sobą przy następnej dostawie”.
Jednak Billy pokręcił głową. „Nie teraz. VIP-owie jedzą dopiero o szóstej rano”.
Andrew spojrzał na z






