O szóstej rano Billy ruszył przodem, prowadząc Andrew i Erica w stronę hotelu Majestic.
Hotel został zbudowany na obrzeżach Goldridge, prawie dziesięć kilometrów od głównego centrum miasta. Okolica była całkowicie opustoszała i pozbawiona życia, nie było widać żywej duszy.
– Billy, jesteś dzisiaj całkiem wcześnie! – zawołał wesoło jeden ze strażników Niebieskich przy wejściu do hotelu, gdzie dwie






