Andrew powiedział sucho: "W porządku, nie przesadzaj. Od teraz nie będziesz już przez to dręczona".
Cordelia wyszeptała z niedowierzaniem: "To niemożliwe. Więzi Płomienia nie może złamać nikt z zewnątrz".
Wykręciła się, ale nie mogła dojrzeć własnych pleców, więc rzuciła się do lustra. Jedno spojrzenie i jej oczy rozszerzyły się ze zdumienia. Pieczęć naprawdę zniknęła, pozostawiając jedynie bladą






