Patrząc na łzy na twarzy Rowan i jej szczerze promienny uśmiech, Andrew poczuł się nieco speszony.
Szybko odwrócił głowę i zapytał: – Jakim cudem zostałaś schwytana i sprowadzona do rodziny McDaniel?
Rowan potrząsnęła gwałtownie głową. – Nie martw się o mnie! Uciekaj stąd czym prędzej, a potem natychmiast opuść posiadłość rodziny McDaniel! Henry też tu jest. Jeśli cię odkryje, po tobie!
Andrew le






