Andrew spojrzał na niego chłodno. "Kto powiedział, że nic z tego nie mam? Przynajmniej dałem takiemu bezlitosnemu, niewdzięcznemu skurwielowi jak ty nauczkę, której nigdy nie zapomnisz. Eric był gotów cię wypuścić, ale ty miałeś czelność bezlitośnie go powalić".
Kontynuował: "Henry, lepiej módl się, żebym nie wydostał się dziś z posiadłości rodziny McDanielów. Bo jeśli mi się to uda, to cholernie






