W obliczu ciosu Doriana, Andrew zrobił krok w tył. Następnie wyrzucił własną pięść do przodu, stawiając mu czoła.
Dorian prychnął chłodno, a z jego twarzy biła mordercza żądza. "Jaka lekkomyślność. Jesteś już ranny, a mimo to śmiesz przyjąć mój cios bezpośrednio? Wojownicy z Holtrien są przeważnie miękcy, ale przyznam ci, dzieciaku, że masz jaja".
Ich pięści zderzyły się, a siła uderzenia eksplodo






