Rodzice wyglądali, jakbym wbiła im nóż w serce. Opadli na ziemię, a ich ramiona zwisły bezwładnie wzdłuż boków.
– Amy… – Oboje unieśli dłonie, by mnie dosięgnąć, ale ja odwróciłam się z powrotem do Bogiń.
– Wiedziałyście? – Moje pytanie było lodowate.
Ale obie pokręciły głowami. Selene pierwsza opadła na kolana.
– Nie widzę przyszłości. Widzę tylko momenty, gdy sprawy przybierają inny obrót. Dałam






