Poczułam, jak zgoda spływa falą w dół mojego ramienia, przez klatkę piersiową i osiada nisko w żołądku. Hades skinął głową raz, po czym puścił moją dłoń.
– Pożegnajcie się. – Spojrzał na Lynn. – Daję wam dwie minuty.
Lynn uśmiechnęła się, wstając. Odwróciła się i podeszła do moich rodziców. Szepnęła do nich, a oboje zaczęli płakać. Wstałam na drżących nogach i zwróciłam się do Hadesa.
– Dlaczego m






