Wszyscy odwrócili się do Carly, by zobaczyć jej szkliście białe oczy.
– Wyrocznia. – Hekate schyliła głowę.
– Matko. – Drobna twarz Carly uśmiechnęła się. – Minęło sporo czasu.
Hekate skinęła głową, a kąciki jej ust uniosły się.
– Jak traktuje cię Selene?
Carly wyszczerzyła zęby w uśmiechu.
– Oszczędziłaś mi wiele bólu, zabierając mnie od Apolla. – Skłoniła swoje drobne ciało. – Nigdy nie miałam o






