Nie kłamał. To było pewne. Za każdym razem, gdy mówił, patrzył mi w oczy i zapewniał o swojej niewinności. „Otwarcie wyzwania?”
Gniew błysnął w jego oczach. „Szczerze mówiąc, nie miałem pojęcia, że zamierza to zrobić. Uwierz mi, pogadamy z nim.”
„To było cholernie podłe.” Powiedziałam, powtarzając swoje zranione uczucia.
„Zgadzam się.” Pocałował mnie w usta. „Naprawdę przepraszam.”
Mój gniew o






