„Nie. Myślę, że dam sobie radę.”
„Dobrze, miłego reszty dnia. Alfa Alec, Luna Kristen.” Ukłoniła się, zanim wyszła z pokoju.
„Dziękuję” – powiedziałam, zanim całkiem odeszła. Jej ciało na moment się zatrzymało, ale ruszyła dalej. Alec zsunął się z łóżka i chwycił mnie za ramię, żeby upewnić się, że stoję pewnie.
„Chodźmy” – Alec skinął głową w stronę drzwi, więc poszłam. Ten telefoniczny rozmow






