Przytaknęła, powoli i ledwie mnie dotykając, zaczęła to rozwijać. „Będziemy musieli rozciąć ci koszulę.”
Amy powiedziała, pokazując mi nożyczki. Znowu przytaknęłam, a one podeszły do moich pleców i rozcięły koszulę aż do karku i w dół każdego ramienia. Jednak nie po prostu ją zdjęły. Po naciśnięciu na mój plecak i boki, zostawiły koszulę zakrywającą moje piersi i zawiązały ją z tyłu, żebym nie by






