– Gotowa? – zapytał Alec. Postanowiłam założyć t-shirt i szorty. Alec wyciągnął dla mnie dwie uprzęże. Chwilę zajęło ich dopasowanie, ale z niechęcią musiałam przyznać, że pomogły mi na sztywność w ramionach.
Alec kończył się przygotowywać, a ja po prostu patrzyłam na siebie w lustrze. – Tak, tak gotowa, jak tylko będę. – Część ognia we mnie opadła, ale nie na tyle, bym miała pozwolić im postawić






