"Popierasz to?" Alfa Marc spojrzał na Aleca.
"Całkowicie. Nigdy nie powinniśmy być odsunięci na bok. To jest nasze życie, a Kristen mogła umrzeć."
Alfa Marc spojrzał na mnie, a potem jego wzrok powędrował na moje ramiona. "Oczywiście, cieszę się, że nic ci nie jest, ale czy nie uważasz, że powinnaś po prostu odpocząć i dojść do siebie?"
"Nie. Tak to nie będzie działać." Alec wystąpił do przodu.






