"Już jesteśmy!" Penny dosłownie wyważyła drzwi biura i postawiła na podłodze jedyny fotelik samochodowy, który niosła.
Choć bardzo się starała ujarzmić włosy i wyglądać przyzwoicie, te wciąż były napuszone i sterczały w każdym kierunku. Na jej sukience widniała plama ulanego mleka, której nie zauważyła, dopóki nie byliśmy już w drodze.
Wszyscy w biurze patrzyli na Penny i próbowali ukryć śmiech. A






