– Jak długo zamierzamy zostać? – krzyknęła Penny z garderoby. Byłem w łazience i układałem włosy. Strasznie potrzebowałem fryzjera, ale ta potargana fryzura jest teraz modna, więc może nie jest tak źle.
– Aż będziesz gotowa wrócić do domu – odkrzyknąłem. Wszystkie dzieciaki miały być tu pilnowane przez cztery różne nianie. Dwie z nich zajmowały się nimi dzisiaj. Dom będzie otoczony przez wojownikó






