– Jakie śmieci tu przyprowadzasz, Jace? – Mężczyzna siedział wygodnie na krześle biurowym, splatając palce przed sobą.
Włosy miał potargane, a pod oczami widniały ciemne kręgi. Tak samo zielone jak moje. – Śmieć sam się wyniósł lata temu, ale ty powinieneś coś o tym wiedzieć, prawda? – wtrąciłem, zanim Jace zdążył cokolwiek powiedzieć.
Czułem narastające zakłopotanie Jace’a. – Em, Alec…
– Nie mart






