Maddox zmusił nas do korzystania z jego pojazdów, a ponieważ nikt z nas nie mógł się ze sobą połączyć mentalnie, siedzieliśmy naprzeciwko siebie w milczeniu. Maddox siedział z przodu, trzymając schemat watahy i mamrocząc coś pod nosem. Planował, kto gdzie pójdzie, a ja mogłem wyłapać tylko niektóre słowa, takie jak chaos i zniszczenie.
Przez kilka godzin po prostu tam siedzieliśmy, patrząc na sieb






