– Nie pakuj za dużo, tylko małą torbę podręczną – Alec ledwo przekroczył próg sypialni, a już zaczął się ze mną drażnić.
– Dosłownie pakuję to, co Colt i Penny mi przygotowali. Nie wiem, dlaczego sami tego nie spakowali do torby. – To było dość frustrujące, że kwestionowano to, co mi kazano robić. Alec nie odpowiedział, tylko złapał mnie za ramię i obrócił, żebym na niego spojrzała.
Powoli przyglą






