– Szybciej, szybciej... ah... – jęknęła Jasmine, zaciskając dłonie na poduszce pod sobą, gdy Killian pchnął ją od tyłu. Jego uścisk na jej biodrach zacieśnił się. Poczuła, jak wysuwają się jego pazury, wbijają w jej skórę, tocząc krew.
Jasmine jednak wcale się tym nie przejmowała. Lubiła, gdy bolało. Ból tylko bardziej ją podniecał.
Tymczasem Killian zagrzebał się głęboko w niej, próbując osiągnąć






