Starszy Gayle zgarbił się na krześle, wyglądał na zmęczonego. Ostatnie kilka dni odcisnęło piętno na jego ciele, jako że musiał zarządzać królestwem i starszyzną.
To był ten rodzaj pracy, na który narzekał Declan, a biedny starszy nie był już młody, by nadążyć za tym bólem głowy.
– Maximus może tego nie pamiętać, ale myślę, że powodem, dla którego trucizna nie wpłynęła na niego zbytnio, jest to, ż






