Maximus był w niedowierzaniu, gdy poczuł, że ciepło wraca do ciała Rani. Choć było to bardzo subtelne, Maximus widział, jak jej klatka piersiowa unosi się i opada, zanim stało się dla niego oczywiste, że Rania oddycha.
Znów oddychała.
– Karin! – Maximus zawołał uzdrowicielkę, tuląc mocniej ciało Rani. – Chodź tutaj!
Karin natychmiast podniosła się z ziemi i popędziła w stronę króla i królowej, klę






