– A za twój brak szacunku, powinnam wezwać twoją matkę, by cię spoliczkowała, czy zrobisz to sama? – zapytała Rania spokojnie, patrząc jej prosto w oczy i stojąc między księżniczką a Eli.
Słysząc słowa Rani, nawet Eli nie mogła uwierzyć w to, co usłyszała. Była zszokowana i pociągnęła Ranię za rękaw, jakby chciała ją powstrzymać. Nie chciała sprawiać kłopotów.
Jednak Ranię przepełniała wściekłość.






