Jasmine nie czuła już swojego ciała; nie czuła, że idzie, lecz raczej, że unosi się w powietrzu. Jej umysł był gdzie indziej i choć była świadoma otoczenia, pełnych litości spojrzeń skierowanych na nią czy dotyku Killiana, wyłączyła się ze wszystkiego.
Nie wiedziała, w którym momencie wszystko poszło nie tak.
Czy wtedy, gdy przekonała ojca, by dołączył do Ruchu, żeby mogła być z Killianem? Podobał






