Rania zastała Maximusa w jego zwierzęcej formie, walczącego z brązową bestią. Było aż nadto jasne, że przeciwnik nie dorównuje królowi.
A gdy tylko ją dostrzegli, brązowa bestia natychmiast przybrała ludzką postać.
– Poddaję się! Poddaję się! – rzucił pospiesznie Eiten. Oddychał chciwie, gdy bestia króla zeszła z jego klatki piersiowej. – To niesprawiedliwe! Jestem w połowie pijany, jak mogłeś ze






