Jasmine weszła do pokoju, spodziewając się zastać tam jedynie królewskiego betę Geralda, lecz najwyraźniej nie był on sam; znajdowało się tam jeszcze trzech innych wojowników z Królestwa Barlukan oraz dwie kobiety.
– Jasmine… – Królewski beta Gerald wypowiedział jej imię niczym pieśń, rozkładając szeroko ramiona na powitanie. – Dobrze cię tu widzieć.
Pocałował ją w policzek, przytrzymując usta nie






