Maximus odpowiedział na jej pytanie łagodnym głosem: – Widzę ciebie i mnie, jesteśmy razem szczęśliwi. – Pocałował ją w szyję, podczas gdy obserwowali zachód słońca ze wzgórza.
To był piękny widok i Maximus czuł się swobodnie. Był pogodzony ze sobą, a mając w ramionach swoją partnerkę, nie pragnął niczego więcej. Rania była wszystkim, czego chciał. Była jedynym powodem jego zdrowych zmysłów.
Ludzi






