Karin wierciła się niespokojnie. Nie sądziła, by kiedykolwiek przywykła do silnej aury króla, mimo że rozmawiała z nim już niejednokrotnie.
Następnie uzdrowicielka opowiedziała władcy o swojej rozmowie z Ranią, która miała miejsce kilka dni temu, a dotyczyła jej problemów z płodnością.
– Chciała, żebym nauczyła ją przyrządzać miksturę płodności – Karin brzmiała niemal przepraszająco, czując się źl






