Zszokowana, Zofia gwałtownie wstała. Nie mogła uwierzyć w to, co usłyszała.
– Ciociu, co pani mówi? – wyjąkała.
Julian spojrzał na nią z dezaprobatą. – Widziałam już wiele takich dziewczyn jak ty. Chcecie związać się z rodziną królewską, z młodszym czy starszym synem. Ale pozwól, że ci wyjaśnię: mój starszy syn to nie żart. To bardzo bystry człowiek. Każdy jego krok jest dokładnie przemyślany. J






