"Drugi tydzień? To za wcześnie, żeby wszystko przygotować" - stwierdziła Juliana Morrison, matka Bryana.
Pozostali w salonie zgodzili się z nią, potakując głowami, z wyjątkiem Bryana Morrisona.
Wpatrywał się w Victora. W jego oczach płonęła wściekłość.
Victor również na niego patrzył. Uśmiech na jego ustach był szeroki. Złośliwie wyszczerzył się do Bryana, pokazując mu, że został pokonany.
Bry






