Oczy Bryana pozostały obojętne na to, więc w jadalni zapadła absolutna cisza. Jednak jego wyraz twarzy zmienił się, gdy uniósł wzrok znad talerza i utkwił go w Zofii.
Próbował się uspokoić, przynajmniej do końca kolacji, ale Zofia zdawała się sprzymierzyć z Wiktorem, by go drwić.
Odłożył łyżkę na talerz i oparł się o krzesło.
"O ile pamiętam, nie jesteś już z moim młodszym bratem, Brucem, a ten






