SLOANE
– Cóż, powinieneś był o tym pomyśleć, zanim zaprosiłeś Prestona – warczy mama.
Mama i tata idą w stronę salonu, a mój żołądek zwija się w supeł, gdy zalewa mnie panika.
Nie myśląc, po prostu chwytam Hayesa za rękę i wciągam go pod schody. Moje serce tłucze się tak mocno, że czuję je w gardle.
Hayes z kolei wydaje się opanowany, jakby był w swoim żywiole. Jak on może się nie bać? Gdyby tata






