165(2)
Przynajmniej jest konsekwentna w swoim tragicznym wyczuciu czasu.
Wypuszczam głośno powietrze, próbując zebrać energię, by się tym zająć. – Czego chcesz, Chloe? – Mój głos brzmi ostrzej, niż zamierzałam, ale mnie to nie obchodzi.
– Potrzebuję z powrotem mojej najlepszej przyjaciółki. Bardzo za nią tęsknię. – Mówi łagodnie, jak Chloe, którą znam.
– Której? Słabego, bogatego bachora? Czy tani






