Adriana:
— Jak? — zapytałam, patrząc na kobietę, która wzięła głęboki oddech. Nie rozumiałam nawet, jak Melanie zdołała dotrzeć do Yary, jednej z czarownic zrodzonych z najsilniejszych spadkobierczyń tego rodu.
Musiałam przyznać, że teraz czułam lęk, mimo że Melanie była moją przyjaciółką, że mogłaby i mogła okazać się zdrajczynią pośród nas.
— Jestem jasnowidzką — powiedziała Melanie, sprawiając,






