Adriana:
Kiedy patrzyłam na tę kobietę, dreszcze przebiegły mi po plecach.
Jej oczy były utkwione w moich, a ja nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że czuję się jak dziecko, które zaraz zostanie ukarane za zrobienie czegoś złego.
— Wierzę, że jesteś równie świadoma potęgi, która ode mnie bije, jak ja jestem świadoma tej, którą ty potrafisz z siebie wykrzesać — powiedziała, patrząc mi prosto w oczy. Sp






