Adriana:
– Co tu się do cholery stało? – zapytałam, marszcząc brwi z dezorientacją. Ryker pokręcił głową, przyciągając mnie do swojej piersi. Wiedział doskonale, że pozostawienie choć JEDNEJ niedomkniętej sprawy może kosztować nas więcej, niż jesteśmy w stanie zapłacić. Żadne z nas nie chciało się z tym mierzyć.
– Powiedziałbym ci, gdybym wiedział – odrzekł, kręcąc głową. – Zabiłem Dantego, ale je






