Ryker:
Obudziłem się i poczułem, że Adriana, leżąc obok mnie, przesuwa palcem po mojej piersi.
Wiedziałem, że nie śpi już od dłuższego czasu. Chociaż oboje postanowiliśmy poczekać do nocy, zanim sprowadzimy dzieci z powrotem, chcąc w spokoju opłakać i przetrawić to, co przeszliśmy, nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że potrzebuję więcej czasu, by poradzić sobie z tym wszystkim.
Fakt, że zabiłem własn






