Adriana:
— Córeczko — zawołałam moją piękną dziewczynkę. Fakt, że nie zauważyła naszej obecności, przestraszył mnie, ale widziałam, że bawi się ze swoimi „przyjaciółmi”. Czas nie miał tu znaczenia i wiedziałam, że w większości cieszą się wolnością, zanim dorosną, by stać się wilczymi wojownikami, na jakich ich kreowano.
— Mama! — krzyknęła, zrywając się z miejsca. Spojrzała na sekundę na swoją nau






