Ryker:
— Jak to: co ja sobie myślę? Próbuję zebrać sojuszników, a ty po prostu…?
— Ledwo doszliśmy do siebie, Rykerze, a ty już myślisz o zbieraniu sojuszników? — przerwała mi Adriana. — Ryker, my nie potrzebujemy sojuszników, musimy odbudować się od zera, a to nie stanie się przez noc ani z pomocą jakiegoś podejrzanego faceta, którego nawet nie znamy. Co więcej, nie możemy ufać nikomu…
— Czy masz






