Dante:
Uśmiechnąłem się złośliwie, patrząc na mojego brata i jego partnerkę stojących na środku podestu, ich oczy uważnie lustrowały otaczający ich tłum.
– Teraz nadszedł wasz czas, by zabłysnąć. Znacie te igrzyska lepiej niż ktokolwiek inny, a prowadzenie ich powinno być dla was proste – powiedziała Ethel, spoglądając na mnie. Wiedziałem, że te zawody będą inne, a główną różnicą był fakt, że nie






